Dyskusja o biografii Ewy Stachniak „Bogini tańca”, poświęconej utalentowanej tancerce baletowej i choreografce Bronisławie Niżyńskiej

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
1 września 2018

18 czerwca 2018 r. odbyło się kolejne spotkanie DKK, podczas którego omawiano biografię Ewy Stachniak pt. „Bogini tańca”. Książka przybliża rodzinę Niżyńskich - tancerzy baletowych, szczególnie zaś postać Bronisławy Niżyńskiej, niezwykle utalentowanej tancerki baletowej oraz choreografki, której udało się dotrzeć na sam szczyt na zdominowanej przez mężczyzn scenie. 

Ewa Stachniak autorka książki pt. Bogini tańca opisuje życie młodej tancerki Bronisławy Niżyńskiej i jej genialnego brata Wacława, jak również jej walkę o utrzymanie pozycji w świecie baletu. Bronisława Nizińska była córka polskich tancerzy zatrudnionych w wędrownej trupie tanecznej,  która występowała w rosyjskich miastach i miasteczkach. Nizińscy mają dwóch synów: Stanisława, Wacława i córkę Bronisławę. Cała trójka to zdolni i utalentowani, dobrze zapowiadający się młodzi tancerze. Ojciec uczy synów tańca, mała Bronia przypatruje się, ćwiczy sama. Ma bardzo dobrą pamięć wzrokową. Wypadkowi ulega najstarszy syn Stanisław, dlatego nigdy nie będzie brał udziału w występach.
Wacław to bardzo zdolny młodzieniec, tworzy sztukę – nową sztukę - ,,Fauna”. Bronia w tej sztuce jest szóstą Nimfą, gra najważniejszą rolę. Jest zachwycona. Balet Wacława odniósł duży sukces. Sztuka ,,Faun” wstrząsnęła Paryżem. Bronia jest u szczytu swoich możliwości. Jest częścią sztuki swojego brata – a jego sztuka jest częścią jej. Fauna gra Wacław, nimfę Bronia; brat i siostra. Próby ,,Fauna” trwały 90 dni.
Bronia brała udział w wielu baletach rosyjskich, jest uważana za ich klejnot. Jednak, aby osiągnąć sławę musiała niejednokrotnie ponieść wiele wyrzeczeń i cierpień. Nie jeden raz krwawiły jej stopy i palce, niejednokrotnie wyrzekała się jedzenia, na które miała smak i apetyt. Sztuka - prawdziwa sztuka - wymaga wiele poświęceń, cierpień i wyrzeczeń.
Niżyńscy mieli w każdym imieniu słowo „sława”: Stanisław, Wacław, Bronisława. Były
to dzieci wędrownych scen. Wszyscy urodzili się w trasie. Sensacją był ich taniec marynarski, Bronia jako 5-latka w Odessie uczy się po polsku. Wacław miał niezwykłą skalę duszy i na szczycie tej skali była genialność.

Przeczytałam książkę Ewy Stachniak „Bogini tańca”, kilka dni temu i jest ona wciąż w mojej pamięci. Po pierwsze przez jej treść, która pokazuje światu obraz postaci Bronisławy Niżyńskiej, utalentowanej tancerki, kobiety, która miała własną, nowatorską wizję baletu. Tancerki ,,przyćmionej” sławą brata – Wacława. Po drugie poprzez przedstawienie tła historycznego, które możemy poznać oczami i losami tych, którzy w dawnej carskiej Rosji, a potem radzieckiej, żyli i próbowali rozwijać swój talent. Biografia zaciekawia i skłania do poznania sztuki baletowej, wymagającej potu, krwi i czasu. Postać głównej bohaterki intryguje, zwłaszcza jej osobowość oraz postaci, które kreuje w tańcu, chociażby w poetyckim przedstawieniu „Faun”.

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Czerwcowe spotkanie DKK

    Czerwcowe spotkanie DKK

  • Powiększ zdjęcie Czerwcowe spotkanie DKK

    Czerwcowe spotkanie DKK

  • Powiększ zdjęcie Czerwcowe spotkanie DKK

    Czerwcowe spotkanie DKK

Rozwiń Metryka

Podmiot udostępniający informację:
Data utworzenia:2018-09-01
Data publikacji:2018-09-01
Osoba sporządzająca dokument:
Osoba wprowadzająca dokument:
Liczba odwiedzin:158